Flag Translate

Lista rozwijana - podróże

poniedziałek, 23 lipca 2018

Strach przed lataniem

Strach przed lataniem. Temat rzeka... Do tego tematu zabierałam się od jakiegoś już czasu, ale zmobilizowały mnie nasze plany na listopad i fakt, że zabieramy ze sobą mojego tatę, który zamiast cieszyć się na myśl o 3 dniach w Atenach, przeżywa 2,5 godziny w samolocie.
Czy jestem odpowiednią osobą do pisania o strachu przed lataniem? Tego nie wiem, należę natomiast do osób, które latały w życiu kilkadziesiąt razy, cierpię (albo cierpiałam) na awiofobię i z tym walczę testując różne metody z lepszymi i gorszymi efektami, ale uwaga: po kilku latach latania zaczynam wychodzić na prostą... więc może ten tekst pomoże choć jednej osobie. To już będzie sukces.
Ale zacznę od początku.

wtorek, 26 czerwca 2018

"Niebezpieczne związki kulinarne"

Niebezpieczne związki ...

"Niebezpieczne związki kulinarne"

Andreas Staikos
Przełożyła: Ewa T. Szyler
Wydawnictwo: Książkowe klimaty
Seria: Greckie klimaty
Wrocław 2014
Ilość stron: 131
Zaskakująca pozycja, którą z pewnością warto przeczytać. Książka, która mówi o czymś co jest bliskie każdemu człowiekowi: miłość i jedzenie. A połączenie tych dwóch to istna mieszanka wybuchowa. Bez tego nie da się żyć.

wtorek, 5 czerwca 2018

Wynająć auto, albo skuter?

Bardzo często podstawowym problemem podczas odwiedzania nowych miejsc jest komunikacja, albo raczej skomunikowanie poszczególnych miejscowości. Autobusy / pociągi jeżdżą, albo i nie, na stopa... hmmm niezbyt bezpiecznie. Więc może wynająć auto lub skuter? Czemu nie.
Oczywiście w hotelach bardzo często się słyszy od rezydentów, że samochód należy wynająć tylko za ich pośrednictwem, a skuterów nie polecają. My jednak wolimy rozejrzeć się sami.
Dziś zatem, recenzja dla odwiedzających  piękne Santorini.

niedziela, 3 czerwca 2018

Grecja jest wszędzie

Selinunt - źródło: google maps
A więc taaak... zdradziliśmy Grecję. Padło na Sycylię na nasz najdłuższy z urlopów. Choć gdybym sama podejmowała decyzję tym razem obrane kierunki były dwa: Rodos i Tilos  lub Kos i Nisiros. Kierunki, które tak czy inaczej siedzą w głowie od bardzo dawna, więc wcześniej czy później tam będziemy. Znalezione były już loty i noclegi w rozsądnych cenach dla każdej z tych opcji. Ale cóż.... mój głos rozsądku (czyli druga połówka, dzięki któremu, nie ukrywam: mam szansę zobaczyć inne kierunki) zaproponował Włochy jako urozmaicenie.